Przemówienie Tadeusza Mazowieckiego w Sejmie 12 IX 1989 r.

 

(...) Przychodzę jako człowiek  „Solidarności” wierny sierpniowemu dziedzictwu. Pojmuję je przede wszystkim jako wielkie wołanie społeczeństwa o podmiotowość, prawo decydowania o losach kraju oraz jako gotowość do solidarnego i zdecydowanego działania, aby te cele osiągnąć. Aby przed Wysoką Izbą stanął premier wywodzący się z „Solidarności”, wiele się stać musiało, ten fakt nie mógłby się dokonać, bez wielkich, groźnych dla narodu wstrząsów – gdyby główne siły polityczne działające w naszym kraju nie wykazały wyobraźni, dobrej woli i poczucia odpowiedzialności za Polskę. Niezastąpiona była w tym także rola Kościoła (...).

Dziś istnieją warunki pozwalające przezwyciężyć dotychczasowe przeciwstawienia dobra narodu – interesom państwa. Naszym celem jest państwo, które tworzy bezpieczne ramy indywidualnej i zbiorowej egzystencji, określa tylko granice swobody jednostki i wspólnot obywateli. Uznając wartości ludzkiej aktywności nie pozostawia jednak bez opieki słabych     i społecznie bezradnych.(...)

Rząd pragnie współpracować ze wszystkimi partiami i ugrupowaniami politycznymi obecnymi w parlamencie. Wszystkie siły polityczne na nowo muszą przemyśleć swoją rolę,   a także swój stosunek do państwa i jego instytucji, w sytuacji gdy staje się ono wartością ogólną i nadrzędną. (...) Nie słowa lecz działania na rzecz wydobywania Polski z kryzysu i na rzecz tej wielkiej szansy przebudowy państw polskiego liczyć się będą w osądzie historii.     W Polsce jest dziś wiele organizacji społecznych, istniejących od dawna, a także licznie tworzonych ostatnio dzięki odzyskanemu prawu do stowarzyszania się. Rząd będzie sprzyjał ich rozwojowi, szanował ich niezależność i odnosił się ze zrozumieniem do ich pracy. Nie zamierza ich także wyręczać. (...)

   Polska pragnie współtworzyć nową Europę i przezwyciężać powojenne podziały świata. Warunkiem koniecznym ewolucyjnych zmian jest przestrzeganie zasady trwałości istniejących granic. Wierzymy zarazem, że będą to granice otwarte. Chcemy wykorzystać wszystkie możliwości współpracy gospodarczej i politycznej, biorąc udział w istniejących organizacjach europejskich. Nasze otwarcie na całą Europę nie oznacza odrzucenia dotychczasowych powiązań i zobowiązań. Nowy rząd będzie respektował zobowiązania sojusznicze Polski. (...)

Polacy muszą zacząć nową kartę swojej historii. Trzeba wyeliminować ze wzajemnych stosunków nienawiść, która mogłaby się stać ogromną siłą destrukcyjną. Musimy jako naród przełamać poczucie beznadziejności i wspólnymi siłami stawić czoła stającemu przed nami wyzwaniu chwili: zadaniu wyjścia z katastrofy gospodarczej i przebudowy państwa. (...)